Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnolie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą magnolie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 maja 2013

bagnolie

Czas odświeżyć całkiem świeże wspomnienia - bagnolie!
A było to tak, że w długi weekend majowy wybraliśmy się do Ogrodu Botanicznego jak co roku zobaczyć magnolie, które są jedyne na świecie i muszę na nie zerknąć co roku, gdy kwitną, aby podładować baterie - na cały rok.
Tę krótką historyjkę zamieściłam już na fejsbuku, ale....

Botaniczny Ogród. Idziemy sobie razem całą czwórką. Nagle zza rogu wybiega długowłosa blond na oko czterolatka i krzyczy do mamy gdzieś z tyłu: - Mamo zobacz! Jakie tu kwiatki!
- To magnolie - odpowiada mama.
- Bagnolie? - wrzeszczy w głos. - Ojej, ile tu bagnolii!!!!!

No ale zanim dotarliśmy do tych bagnolii, miałam nieodparte wrażenie, że jednak nie zobaczę ich w tym roku. A czemu? A temu...

A temu, że poranek zaczął się o 5 rano, od wycia. Mikołajek wył na przemian z Danielem. I odmawiał jak leci, po kolei, a to umycia zębów, a to ubrania się, a to zjedzenia śniadania, a to... W końcu z tych nerów zasnął, ale dokładnie wtedy, gdy Daniel się już obudził, a my byliśmy gotowi do wyjścia. Jednak udało się. Zobaczyłam moje magnolie. A moje magnolie zobaczyły mnie.
















wtorek, 8 maja 2012

ulotne chwile łapię jak motyle....

Wczoraj w głębokim szoku obejrzałam na jakimś kanale dla kur domowych program o dzieciach pod wiele znaczącym tytułem: Dziecko... i po co mi to było? Stylizujące się na nowoczesne, otwarte oraz do bólu szczere matki jednego, dwojga, trojga oraz czworga zupełnie zdrowych dzieci odkrywają prawdę o przekleństwie, jakie na nie spadło. Poród okazał się tylko wstępem do piekła, które zafundowało im życie. Dzieci robią kupę (!!!), wyją, marudzą, terroryzują, rzygają i rozmazują na sobie i ścianach, wymuszają, nie rozumieją rzeczowych argumentów (!!!), brudzą a nie czyszczą i niszczą oraz rujnują życie matki, która, cytuję: w domu umiera z nudów, coś w niej umiera, jest samotna w domu z dzieckiem.... Do tego sprowadza się moje życie??? - To nic ciekawego!!! Siadam i płaczę... Gnoje... Dziecko zniszczyło nasz związek z mężem (!!!) Macierzyństwo to stracone lata mojego życia!

(!!!) (!!!) (!!!)


Gdy Mikołajek skończył rok i wszystko się w miarę zaczęło regulować, poszłam z nim na piękny majowy spacer. Na skwerku osiedlowym przekwitała jedyna magnolia. Patrzyłam na nią  i świat znów był piękny, mimo całego cierpienia, które przez ostatni rok zagościło pod naszym dachem. Poczułam, że mimo tej strasznej gonitwy za zdrowiem Mikołajka ten czas z maleńkim dzieckiem jest tak bardzo krótki, że ani się obejrzę, a pójdzie na studia, ożeni się i wyjedzie za granicę, a ja zacznę tęsknić za pieluchami, grzechotkami i niekończącym się wyciem. I miałam rację. Zaczęłam więc w sercu kolekcjonować te wszystkie chwile z nim, całusy po rozstaniach, płacze i krzyki i złości. 

To naprawdę tylko chwilka, kiedy są takie malutkie! Patrzę na Daniela i serce mi zamiera, bo ten cudny okres jego niemowlęctwa zaraz się skończy... Bo gdzie jest mój maleńki Mikołajek? Nie ten śliczny, uśmiechnięty chłopczyk, metr dziesięć, tylko ten grubaśny noworodek, patrzący uważnymi, nieruchomymi, ciemnymi oczkami... Gdzie te fałdki? Gdzie noszenie na rękach, nieustanne przytulanie, karmienie piersią, całodobowy, nieprzerwany kontakt... Nie ma. Skończyło się. Teraz mam kochanego, zbuntowanego pięciolatka, który zamyka się w pokoju i woli czas spędzić z bajką niż z mamą. Czas tak szybko leci...

Spotkałam tydzień temu sąsiadkę, urodziła właśnie chłopca. Mówi mi, że już tydzień po porodzie była gotowa wrócić do pracy, ale bała się, co ludzie powiedzą...

Te małe nóżki, cudne uśmiechy, grubaśne łapki, jedyne w na świecie ufne, bezwzględnie kochające oczka... Te dziwne miny, gugania, plucie... Czas z moimi dziećmi - to czas, który dostałam w prezencie :-)


niedziela, 29 kwietnia 2012

magnolie - a jednak

Z powodu niedopisania wiosny w dniach wcześniejszych magnolie przesunęły sobie w tym roku kwitnienie o 10 - 15 dni, jak poinformowała mnie pani w Ogrodzie Botanicznym. Więc się załapaliśmy!
















Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...